Pewnie zastanawiacie się, kim jest ta wyjątkowa osoba. Myślicie - 'kurdę, zacznie się jakieś love story! ', a tymczasem wyjątkową osobą dla mnie jest moja przyjaciółka, Weronika! Haha, no to was wytrollowałam! Ciekawa bylam co też Weronika tu robi, więc szybko do niej podbiegłam.
-Hej bejbs ! Co ty tu robisz ?
-No czeeeść Tośka! Właśnie szukam ciebie.
-No można się było tego spodziewać, bo co innego robiłabyś na tym pikniku? Hah, no to co tam chciałaś?
-No nudziło mi się w domu, więc wpadłam haha.
-A to luuuz , bo już myślałam, że coś się stało. W takim razie chodź, pokaże ci co tutaj ciekawego.
Z Weroniką spędziłam resztę dnia. Wieczorem, kiedy byłam już w domu, rozmawiałam przez skype z moją kuzynką z Anglii - Adą.
-Tosia, kiedy w końcu mnie odwiedzisz?
-Gdyby to zależało ode mnie, to przyjechałabym na tych wakacjach, bo co piękniejszego niż wakacje w Londynie z daleka od rodziców? No marzenie ! Ale no im nie przegadam...
-Może ty nie, ale ja.... Warto spróbować. Zawołaj ich tutaj.
-No okej.
-No cześć Ada ! O co chodzi? - powiedzieli niemal równocześnie, gdy w końcu przyszli do mojego pokoju.
-Słuchajcie, czy Tośka nie mogłaby przyjechać do mnie na wakacje?
-Wykluczone! - szybka odpowiedź mamy zdawała się przekreślać moje szanse na wyjazd.
-Ale dlaczego? - Ada próbowała mnie ratować.
-Taki wyjazd nie byłby tani, a przecież Tośka ma jeszcze 3 braci !
-Ale mamo, ja już zaoszczędziłam sporo pieniędzy... - punkt dla mnie!
-Cóż... ale nigdy nie latałaś samolotem, jeszcze się tam zgubisz.
-Słuchajcie, można załatwić tak, żeby ktoś jej pilnował, a ma juz to 16 lat, więc sama latać może. Poza tym w końcu wyrobiliście jej paszport, niech dziewczyna korzysta. - kocham cię Ada, myślę sobie.
-No a co z Maritą? Przecież jest malutka, a nie chcę ci zwalać na głowę mojej szesnastoletniej córki, która też potrafi dać w kość.
-Oj już bez przesady, w końcu sama ją zaprosiłam, no nie bądźcie tacy. Poza tym Marita bardzo ją lubi, a Tosia może też czasem pomóc.
-Okej, zgadzam się. - odezwał się dotąd milczący tata.
- No ale tato ! Czekaj, chwila... coś ty powiedział?! ZGADZASZ SIĘ ?! - zrobiłam wielką buzie, podobnie jak i mama. No nie wierzę ! WAKACJE W LODNYNIE?! O mój Boże, oddychaj, Tośk, oddychaj!
-Tak, zgadzam się i po sprawie, reszte same sobie dogadajcie. - Rodzice wyszli, a ja nadal nie mogłam uwierzyć, że się zgodzili!
-No i sprawa załatwiona. Teraz obgadajmy co i jak dokładnie z tym wyjazdem.
Ustaliłyśmy, że przyjadę zaraz 1 lipca, a wrócę na koniec sierpnia. No nie wierzę, dwa miesiące tak daleko, tak wspaniale! Od razu zaczęłam rozmyślać nad tym, że może spotkam One Direction. To by dopiero było coś! Moi idole, a ja w ich mieście. Hah, chyba za dużo bym chciała, ale może, może się uda. Oczywiście musiałam o wszystkim opowiedzieć Weronice. Trochę było jej smutno, że spędzi wakacje beze mnie, ale z drugiej strony cieszyła się, że spełni się moje marzenie o Londynie. Musialam tylko przetrwać ostatni tydzień szkoły i wszystko stanie się prawdą. Tyle radości! Tej nocy to chyba nie zsanę!
********************************************
Wczoraj uznałam, że opowiadanie będzie jednak o One Direction. Może zaskoczenie? Myślę, że się wam spodoba ciąg dalszy, bo ogólną fabułę mam w głowie, ale chętnie przyjmę jakieś pomysły :)
Dzisiaj możliwe, ze powstanie kilka rozdziałów, bo nie wiem co będę robić cały dzień xd.
Siems ;*
czwartek, 30 maja 2013
środa, 29 maja 2013
Prolog
Dzisiaj znów nie bylam w szkole, okropnie męczy mnie to 'pseudo' przeziębienie. Mama jednak powiedziała, że mogę z nią pojechać po strój kąpielowy, bo widziała ładne w realu. Nie zastanawiałam się długo-pobiegłam do łazienki umyć grzywkę, żeby ładnie się układała, pomalowałam rzęsy, tylko rzęsy. To nie podobne do mnie, wiem, ale skóra też chce trochę pooddychać. Luźna koszulka w moim ulubionym, niebieskim kolorze, do tego rurki w podobnym odcieniu, torba-radio , a w niej dwie paczki husteczek, bo katar nie przestaje mnie męczyć, choć i tak już jest lepiej. Prostuję włosy, gdy słyszę z dołu :
-Tośka, zbieraj się ! Ile mam jeszcze czekać?
To moja mama, Honorata. Spontaniczne napływy na wyjścia ze mną mnie dobijały, bo nie umiałam się wyrobić w 5 minut jak moja mama, niestety. Szybko zakładam dodatki i schodzę na dół. Wsiadamy do auta, satrsznie nagrzane od słońca. W raelu nie było wielkiego wyboru, więc po przymiarce jednego stroju zrobiłyśmy zakupy i pojechałyśmy do PEPCO. Tam wybrałam dwa do przymiarki - w biało-granatowe paski z czerwonymi sznureczkami i cały niebieski. Mierząc stroje ciężko mi było patrzeć w lustro, nie lubiłam tego, co widziałam. Duże uda, mój największy kompleks. Rude włosy - już do nich przywykłam, teraz nawet je lubię, bo są długie i dobrze ułożone, bardziej mi przeszkadzały, gdy byłam młodsza, bo dzieci bywają okrutne. Do tego zielone oczy - no, lepiej, że zielone niż brązowe, ale dlaczego nie mogę mieć niebieskich, jak moi bracia? Oj nie wiem, nie rozumiem. Piegowata buzia, równe zęby (efekt ponad 4 lat aparatu ortodontycznego), uśmiech po siostrze mamy, zgrabny mały nosek (moja ulubiona część mnie) i... jak sie okazuje - nadal plaski brzuch! Kurczę, nie wierzę ! Tak sie mnie czepiać, że jestem 'gruba' a to tylko z nogami problem, no taka prawda. To cała ja. 171 centymetrów Antoniny Swag.
Wybrałam ten strój w granatowo-białe paski, gdyż był wygodniejszy. Potem już pod przedszkole Alberta, mojego najmłodszego brata, gdzie miał być 'piknik rodzinny' . Było bardzo fajnie : ciacha, kiełbaska z grilla, frytki, napoje, zabawy z małym. Oprócz przedszkolaków i ich rodziców, byli też dziadkowie oraz starsze czy młodsze rodzeństwa. No właśnie. Ta starsza część... Tak, dobrze myślicie, był tam ktoś specjalny...
************************************************************
No i co wy na taki początek ? :)
Mnie się chyba podoba, ale czekam na wasze komentarze :)
Wszystko pisane na bierząco, bo złapałam 'wene' , a za ortografy czy literówki z góry przepraszam. Możecie w komentach pisać jak ma mieć na imię 'ktoś specjalny' ;D
Na dzisiaj tyle, postaram się pisać często,
siems ;*
#pierwszy post
Siems :) Blog założyłam aby pisać opowiadanie. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie, ale mam nadzieję, że się wam spodoba. Liczę na odwiedziny, komentarze. Za wszelką krytykę również dziękuję. Blog ma być wyłącznie internetowy, prywatni znajomi nie powinni mieć tu wstępu xd.
ZAPRASZAM ! :)
ZAPRASZAM ! :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)