czwartek, 30 maja 2013

Rozdział #1

Pewnie zastanawiacie się, kim jest ta wyjątkowa osoba. Myślicie - 'kurdę, zacznie się jakieś love story! ', a tymczasem wyjątkową osobą dla mnie jest moja przyjaciółka, Weronika! Haha, no to was wytrollowałam! Ciekawa bylam co też Weronika tu robi, więc szybko do niej podbiegłam.
-Hej bejbs ! Co ty tu robisz ?
-No czeeeść Tośka! Właśnie szukam ciebie.
-No można się było tego spodziewać, bo co innego robiłabyś na tym pikniku? Hah, no to co tam chciałaś?
-No nudziło mi się w domu, więc wpadłam haha.
-A to luuuz , bo już myślałam, że coś się stało. W takim razie chodź, pokaże ci co tutaj ciekawego.
Z Weroniką spędziłam resztę dnia. Wieczorem, kiedy byłam już w domu, rozmawiałam przez skype z moją kuzynką z Anglii - Adą.
-Tosia, kiedy w końcu mnie odwiedzisz?
-Gdyby to zależało ode mnie, to przyjechałabym na tych wakacjach, bo co piękniejszego niż wakacje w Londynie z daleka od rodziców? No marzenie ! Ale no im nie przegadam...
-Może ty nie, ale ja.... Warto spróbować. Zawołaj ich tutaj.
-No okej.
-No cześć Ada ! O co chodzi? - powiedzieli niemal równocześnie, gdy w końcu przyszli do mojego pokoju.
-Słuchajcie, czy Tośka nie mogłaby przyjechać do mnie na wakacje?
-Wykluczone! - szybka odpowiedź mamy zdawała się przekreślać moje szanse na wyjazd.
-Ale dlaczego? - Ada próbowała mnie ratować.
-Taki wyjazd nie byłby tani, a przecież Tośka ma jeszcze 3 braci !
-Ale mamo, ja już zaoszczędziłam sporo pieniędzy... - punkt dla mnie!
-Cóż... ale nigdy nie latałaś samolotem, jeszcze się tam zgubisz.
-Słuchajcie, można załatwić tak, żeby ktoś jej pilnował, a ma juz to 16 lat, więc sama latać może. Poza tym w końcu wyrobiliście jej paszport, niech dziewczyna korzysta. - kocham cię Ada, myślę sobie.
-No a co z Maritą? Przecież jest malutka, a nie chcę ci zwalać na głowę mojej szesnastoletniej córki, która też potrafi dać w kość.
-Oj już bez przesady, w końcu sama ją zaprosiłam, no nie bądźcie tacy. Poza tym Marita bardzo ją lubi, a Tosia może też czasem pomóc.
-Okej, zgadzam się. - odezwał się dotąd milczący tata.
- No ale tato ! Czekaj, chwila... coś ty powiedział?! ZGADZASZ SIĘ ?! - zrobiłam wielką buzie, podobnie jak i mama. No nie wierzę ! WAKACJE W LODNYNIE?! O mój Boże, oddychaj, Tośk, oddychaj!
-Tak, zgadzam się i po sprawie, reszte same sobie dogadajcie. - Rodzice wyszli, a ja nadal nie mogłam uwierzyć, że się zgodzili!
-No i sprawa załatwiona. Teraz obgadajmy co i jak dokładnie z tym wyjazdem.
Ustaliłyśmy, że przyjadę zaraz 1 lipca, a wrócę na koniec sierpnia. No nie wierzę, dwa miesiące tak daleko, tak wspaniale! Od razu zaczęłam rozmyślać nad tym, że może spotkam One Direction. To by dopiero było coś! Moi idole, a ja w ich mieście. Hah, chyba za dużo bym chciała, ale może, może się uda. Oczywiście musiałam o wszystkim opowiedzieć Weronice. Trochę było jej smutno, że spędzi wakacje beze mnie, ale z drugiej strony cieszyła się, że spełni się moje marzenie o Londynie. Musialam tylko przetrwać ostatni tydzień szkoły i wszystko stanie się prawdą. Tyle radości! Tej nocy to chyba nie zsanę!

********************************************

Wczoraj uznałam, że opowiadanie będzie jednak o One Direction. Może zaskoczenie? Myślę, że się wam spodoba ciąg dalszy, bo ogólną fabułę mam w głowie, ale chętnie przyjmę jakieś pomysły :)
Dzisiaj możliwe, ze powstanie kilka rozdziałów, bo nie wiem co będę robić cały dzień xd.
Siems ;*

2 komentarze:

  1. Powiem, że mi się podoba :) Dopiero zaczynasz, więc nie będę krytykować xd Zresztą co tu jest krytykować :) Piszesz dobrze to się liczy :* Czekam na następny i zapraszam do mnie :)

    http://hugmekissmelovememarryme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! ;*
      Do Ciebie też na pewno wpadnę i poczytam, o nowych rozdziałach mogę informować lub po prostu mnie obserwuj, a ja zrobie to samo? :)

      Usuń